| Randomowa fota z neta. Na szukanie odpowiedniej jest za gorąco. |
Duchota straszna. Myśli wyłażą z ciała razem z potem. A mi przez głowę cały czas przewija się zamglona sytuacja, w której przepalonym Wściekłym Psem głosem ryczałem "Poezja to odbicie duszy! Poezja to najczystsza z form!"
No i cholera, chyba tak jest. Chyba na pewno tak właśnie czuję. Kochajcie poezję, nie starajcie się zrozumieć, a kochajcie najcieplejszą miłością. Spoglądajcie na wersy z namiętnością, rozmyślajcie nad puentą z zamkniętymi oczami, płyńcie na chmurze po niebieskim sklepieniu i czujcie.
Odczuwajcie najwięcej i najmocniej. Taka jest istota emocji ukrytych w słowach. Nigdy nie potrafiłem spamiętać regułek i zasad budowy wiersza. Bolało mnie to bardzo, bo uważałem się za zepsutego - strona techniczna zwyczajnie mnie odrzucała. By zrozumieć dlaczego, musiałem jeszcze trochę pożyć, pomyśleć, wypić więcej Wściekłych Psów.
Zapomnijcie wszystko co klucznik-nauczycielka wpychała wam do głów. W spotkaniu z poezją otwórzcie serca, ukłońcie się uprzejmie i hopsa - dajcie nura, zanurzcie się całkowicie w pięknie chwili zatrzymanej na zawsze.


